Choć jeszcze bardzo wielu ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy, od czasów tzw. kalendarzyka (a właściwie tego, co się do dziś niesłusznie pod tym pojęciem rozumie) zmieniło się bardzo wiele.

Przeżytkiem są obecnie pierwotne metody zakładające stałą liczbę dni okresu menstruacyjnego oraz arbitralnie wyznaczone i niezmienne dni rozpoczęcia poszczególnych faz cyklu. Tak rozumiany „kalendarzyk”, słusznie jest dziś kojarzony z czymś wyjątkowo niedokładnym i zawodnym.

NPR nie stoi w miejscu. Szczególnie intensywny rozwój w tej dziedzinie obserwuje się od początku XX wieku. Naukowcy zaczęli obserwować cyklicznie zachodzące zmiany w ciele kobiety i wiązać je z cyklem menstrualnym. Szczególnie wykazali się na tym polu Kyusaku Ogino i Hermann Knaus, którzy niezależnie od siebie położyli fundamenty pod metodę kalendarzową.

Bazując na pracy tych oraz wielu innych ginekologów już od kilkudziesięciu lat wprowadza się bardziej zaawansowane metody, które w większym stopniu opierają się na interpretowaniu sygnałów kobiecego ciała, a w mniejszym na obliczeniach. Tym samym metody naturalne z powodzeniem mogły zacząć stosować również kobiety nie notujące regularnych cykli. W użyciu są więc obecnie dokładniejsze metody termiczne, metody objawowe oraz mieszane – objawowo-termiczne. Tak też termiczne metody NPR do wskazania poszczególnych faz płodności i niepłodności wykorzystują zmianę temperatury ciała, metody objawowe z kolei bazują na śluzie wydzielanym przez szyjkę macicy oraz na ułożeniu tejże szyjki macicy. Najpopularniejsze obecnie i zdecydowanie najdokładniejsze metody termiczno-objawowe wreszcie wykorzystują równocześnie wszystkie wymienione tu zjawiska.

NPR jest dziedziną, która cały czas ewoluuje. Owszem, w ostatnim czasie rozwój metod nieco przystopował, podyktowane jest to jednak w znacznej mierze tym, że metody stają się już na tyle dokładne, że większą niezawodność można uzyskać już tylko poprzez dokładniejsze przestrzeganie tych metod.

Infanrix IPV